
Afera z opaską kapitańską w Liverpoolu. Szoboszlai przerywa milczenie
Dominik Szoboszlai postanowił uciąć spekulacje dotyczące rzekomego konfliktu z Curtisem Jonesem. Do głośnego spięcia między zawodnikami doszło podczas przedsezonowego tournée Liverpoolu w USA, tuż po wygranym meczu z Wrexham. Kamery uchwyciły moment wymiany zdań, co natychmiast podsyciło plotki o złej atmosferze w szatni „The Reds”. Według medialnych doniesień, zarzewiem sporu miało być przekazanie opaski kapitańskiej Kostasowi Tsimikasowi, co wyraźnie nie spodobało się Jonesowi.
Reprezentant Węgier bagatelizuje jednak całą sytuację. „To nie była żadna debata. Po prostu dyskutowaliśmy na boisku, a media zrobiły z tego wielką sprawę. Następnym razem takie kwestie załatwimy w szatni, ale zapewniam – nikt nie żywi do nikogo urazy” – podkreślił Szoboszlai. Dodał również, że nie toczyły się żadne rozmowy dotyczące zmiany w hierarchii wicekapitanów, gdzie obecnie pierwsze skrzypce grają Virgil van Dijk, Alisson oraz Joe Gomez.
Choć Szoboszlai tonuje nastroje, przyznał otwarcie, że objęcie funkcji wicekapitana byłoby dla niego powodem do dumy. Sytuacja ta zbiega się w czasie z niepewną przyszłością Curtisa Jonesa. 23-letni wychowanek, któremu za rok kończy się kontrakt, jest intensywnie łączony z Interem Mediolan. Liverpool odrzucił już trzy oferty Włochów, oczekując za zawodnika minimum 35 milionów funtów.
Poza kulisami transferowymi, drużyna musi skupić się na pracy nad formą. Niedawna porażka 2:4 z Leeds United była dla podopiecznych nowego menedżera zimnym prysznicem. Szoboszlai apeluje o cierpliwość, podkreślając, że klub znajduje się w fazie długofalowego projektu przebudowy zespołu, w którym wszyscy piłkarze grają do jednej bramki.



