
Alarm w Mediolanie: Młodzież nie daje rady, Milan musi szukać wsparcia dla Ramosa
Okres przygotowawczy to czas eksperymentów, ale wnioski płynące z ostatnich meczów kontrolnych AC Milanu z Interem oraz Chelsea są dla sztabu szkoleniowego wyjątkowo niepokojące. Problemy kadrowe w formacji ofensywnej stały się faktem, a nadzieje pokładane w młodych talentach póki co nie znajdują potwierdzenia na boisku.
Największym znakiem zapytania pozostaje rola Francesco Camardy. Choć to jeden z największych talentów włoskiej piłki, występy przeciwko czołowym europejskim markom obnażyły jego braki fizyczne i brak doświadczenia. Młody napastnik w starciach z silnymi obrońcami notował niewiele kontaktów z piłką, co rodzi dyskusję: czy Milan nie powinien postawić na ścieżkę rozwoju podobną do tej Pio Esposito, wysyłając gracza na wypożyczenie do Serie B, by tam nabrał ogłady? Z kolei Andrej Kostić, który przedwcześnie opuścił zgrupowanie z Milan Futuro, otrzymał jasny sygnał – na ten moment nie jest gotowy na regularną grę w pierwszym zespole.
Sytuację komplikuje stan zdrowia Santiago Gimeneza. Zawodnik zmaga się z przewlekłą kontuzją kostki, która wykluczyła go z pełnej dyspozycji na wiele miesięcy. Klub stracił cierpliwość do napastnika, oferując go już innym drużynom, takim jak Porto czy Lazio. W obliczu tych faktów, władze „Rossonerich” stają przed trudnym wyborem: czy zaufać niedoświadczonemu Camardzie jako zmiennikowi Goncalo Ramosa, czy wrócić na rynek transferowy. W kuluarach mówi się już o propozycji zatrudnienia Breela Embolo z Rennes. Milan potrzebuje skutecznego „planu B”, jeśli chce liczyć się w walce o najwyższe cele w nadchodzącym sezonie.



