
Amerykanie w Europie: Czy Cardoso wywróci wyścig o La Liga?
Marzec to specyficzny miesiąc w europejskim kalendarzu piłkarskim – moment, w którym buduje się impet przed finiszem sezonu. Nowi gracze z stycznia wkomponowali się w zespoły, zakończono pierwszą rundę el. Ligi Mistrzów, a walka o tytuły i miejsca europejskie nabiera kształtów. Przed nadchodzącą przerwą międzynarodową Amerykanie grający za granicą mają kluczowe starcia, które mogą zadecydować o ich szansach w kadrze USMNT pod wodzą Mauricio Pochettino.
Johnny Cardoso przeżywa renesans w Atletico Madryt. Po roli rezerwowego z odpowiednimi warunkami fizycznymi, ale zbyt technicznym stylem jak na gust Diego Simeone, Amerykanin zyskał zaufanie. Ostatnio dostaje ważne minuty w środku pola, grając z zadziornością obok drugiego walczaka. Tym razem czeka go szczyt: madryckie derby z Realem. Atleti, trzecie w lidze i 13 punktów za liderem Barceloną, walczy głównie o LM i finał Pucharu Króla. Derby to jednak szansa na zepsucie planów rywali – Real traci impet mimo efektu nowego trenera Alvaro Arbeloi.
Malik Tillman w Bayerze Leverkusen miał pecha: Erik ten Hag odszedł po miesiącu, a zespół gra defensywnie, skupiając się na wynikach. Tillman, bez atletyzmu w obronie, stracił miejsce w składzie. Mecz z ostatnią w Bundeslidze Heidenheim (4 porażki w 5 meczach) to okazja na błysk kreatywności – Leverkusen musi odrobić 5 punktów do LM.
Weston McKennie w Juventusie zbiera pochwały od Pochettino: „To McKennie plus 10 graczy”. Wszechstronny Amerykanin błyszczy jako '10', z 4 golami i asystami. Juve, punkt za top 4 i za Como, musi wygrywać – zaczyna od Sassuolo.
W Ligue 1 starcie dwóch Amerykanów: Folarin Balogun (Monaco, w formie po 2 latach) kontra Tanner Tessmann (Lyon, solidny stoper mimo braku dynamiki). Obie drużyny walczą o LM w wyrównanej lidze.



