
Anglia groźniejsza od Niemiec? Steffen Freund stawia sprawę jasno przed mundialem 2026
Były reprezentant Niemiec i zawodnik m.in. Borussii Dortmund, Steffen Freund, nie ma wątpliwości: w kontekście walki o mistrzostwo świata w 2026 roku, to Anglicy są w lepszym położeniu niż jego rodacy. Mimo posiadania w składzie takich talentów jak Jamal Musiala czy Florian Wirtz, Freund uważa, że niemiecka kadra nie dysponuje wystarczającą głębią składu, by rywalizować z potęgami pokroju Brazylii, Francji czy Hiszpanii.
Kluczowym atutem „Synów Albionu” ma być ogromny wybór zawodników, z którym musi mierzyć się Thomas Tuchel. „Anglia ma zdecydowanie większe szanse na tytuł niż Niemcy. Tuchel ma prawdziwy ból głowy przy powołaniach, bo wybór graczy na każdą pozycję jest ogromny” – zauważa Freund. Jednocześnie ekspert ostrzega przed największą słabością nowego selekcjonera Anglików. Według Freunda, relacje międzyludzkie i zarządzanie szatnią to obszary, w których Tuchel bywa niestabilny. „Jeśli mamy szukać słabych punktów Tuchela, to jest to budowanie więzi z piłkarzami. Na turnieju, gdzie grupa ludzi spędza ze sobą siedem tygodni, a każdy z 26 zawodników chce grać, to może okazać się kluczowe” – dodaje były pomocnik.
Podczas gdy Niemcy w fazie grupowej zmierzą się z Curacao, Wybrzeżem Kości Słoniowej i Ekwadorem, Anglików czeka znacznie trudniejsze zadanie. Podopieczni Tuchela trafili do grupy L, gdzie już w pierwszym meczu 17 czerwca zmierzą się z groźną Chorwacją. To starcie w Teksasie będzie pierwszym poważnym sprawdzianem dla angielskiej drużyny pod wodzą niemieckiego szkoleniowca. Freund pozostaje sceptyczny co do szans swoich rodaków, otwarcie przyznając, że Niemcy nie mają obecnie potencjału, by myśleć o sięgnięciu po trofeum.



