
Błąd Kepy w finale Carabao Cup: Obietnice Artety stworzyły 'prawdziwe problemy' dla Arsenalu
Koszowny błąd Kepy Arrizabalagi w finale Pucharu Ligi Angielskiej (Carabao Cup) 2026 roku uwypuklił, jak obietnice kadrowe mogą generować poważne problemy. Hiszpański bramkarz dosłownie 'upuścił piłkę' w starciu z Manchesterem City na stadionie Wembley, mimo zapewnień Mikela Artety o jego miejscu w składzie na te rozgrywki. Arsenal zachował szacunek w szatni Emirates Stadium, ale czy cena to utracone trofeum?
Nie ma gwarancji, że laureat nagrody Golden Glove David Raya zmieniłby wynik 2-0 na korzyść Kanonierów. Hiszpan jest jednak najpewniejszą 'ostatnią linią obrony' w ostatnich sezonach, z 15 czystymi kontami w obecnych rozgrywkach Premier League. W większości meczów to on jest pierwszym wyborem Artety. Współczesny futbol, z napiętym kalendarzem, wymusza jednak rotacje i odpoczynek. Trenerzy często wykorzystują puchary krajowe do dawania szans zawodnikom z ławki.
Kepa zagrał we wszystkich sześciu meczach Arsenalu w Carabao Cup w sezonie 2025-26, a pech chciał, że największy błąd popełnił na największej scenie. Były bramkarz Premier League Brad Friedel rozumie decyzję Artety. W rozmowie z GOAL, we współpracy z HFM x Arsenal, stwierdził: 'W finale graj najlepszą jedenastką, ale obietnice wobec nowych graczy, np. 'Puchar Ligi jest twój od początku do końca', trzeba dotrzymać. W przeciwnym razie tracisz integralność zarządzania. Nie znam szczegółów, ale jeśli Arteta obiecał, to słusznie trzymał się słowa. Raya jest znakomity, Arsenal stracił tylko 22 gole w sezonie, ale manadżer musi dbać o szacunek w zespole – to maraton, nie sprint'.
Rola Kepy w Arsenalu nie kończy się na Pucharze Ligi. Grał też w Pucharze Anglii, doprowadzając ekipę do ćwierćfinałów. Najbliżej sobotni mecz z Southamptonem z Championship, potem Liga Mistrzów ze Sportingiem i siedem kolejek Premier League w walce o tytuł.



