
Skinner po klęsce z Bayernem: 'United potrzebuje kopa w twarz i milionów na głębię składu!'
MONACHIUM. Trener Manchesteru United Women, Marc Skinner, zaapelował do klubu o zwiększenie inwestycji w skład, by móc rywalizować z europejską czołówką. Po sensacyjnej, ale ostatecznie bolesnej porażce 5-3 w agregacie z Bayernem Monachium w ćwierćfinałach Ligi Mistrzyń UEFA, Skinner nazwał tę porażkę 'kopem w twarz', który ma obudzić zarząd Czerwonych Diabliczek.
Debiutantki w pełnym cyklu tych prestiżowych rozgrywek przekroczyły oczekiwania, docierając do fazy pucharowej. W pierwszym meczu w Manchesterze przegrały 2-3, a w rewanżu na Allianz Arenie wyrównały stan rywalizacji, lecz w ostatnich 10 minutach Bayern strzelił dwa gole, zapewniając sobie awans do półfinału (2-1 w drugim meczu).
United musiały radzić sobie z plagą kontuzji –缺owało aż ośmiu zawodniczek, głównie z powodu przeciążenia, co ograniczyło opcje taktyczne do zaledwie czterech zmianowych zawodniczek z pola. W najnowszych sprawozdaniach finansowych płace United wyniosły 5,88 mln funtów – połowę wydatków Arsenalu (11,3 mln funtów). Opłaty agencyjne to zaledwie 197 tys. funtów wobec 1,08 mln u rekordzisty Chelsea.
– Musimy się uczyć, jakie inwestycje są potrzebne, by regularnie grać na tym poziomie. Nasz klub ma dopiero osiem lat, ale nosząc badge United, wszyscy oczekują od nas bycia najlepszymi. To punkt sporny, bo chcemy być najlepsi – mówił Skinner. – Widzieliśmy, co trzeba zrobić. Czas na decyzje. Czasem kopniak w twarz jest potrzebny, by się obudzić.
Angielski szkoleniowiec podkreślił brak głębi: – Z ośmioma kontuzjowanymi nie daliśmy rady w drugiej połowie. W pierwszej graliśmy świetnie – z pełnym składem przeszlibyśmy dalej. Teraz wiemy, że potrzebujemy doświadczonej ławki, by iść wyżej w tych rozgrywkach.



