Bohater z Wysp Zielonego Przylądka: Wielki remis ze słodko-gorzkim smakiem
Zdjęcie: assets.goal.com
Źródło: goal.com

Bohater z Wysp Zielonego Przylądka: Wielki remis ze słodko-gorzkim smakiem

Reprezentacja Wysp Zielonego Przylądka sprawiła jedną z największych sensacji w historii mistrzostw świata, remisując 0:0 z potężną Hiszpanią. Absolutnym bohaterem tego starcia został 40-letni bramkarz Vozinha, który swoimi fenomenalnymi interwencjami doprowadzał gwiazdy „La Furia Roja” do szaleństwa. Golkiper, na co dzień występujący w drugoligowym portugalskim Chaves, zanotował siedem kluczowych parad, co zapewniło mu tytuł piłkarza meczu i historyczny punkt dla afrykańskiej drużyny.

Jednak w cieniu wielkiego sukcesu kryje się osobisty dramat zawodnika. Vozinha, który w wieku 40 lat i 12 dni został drugim najstarszym debiutantem w historii mundialu, przyznał po meczu, że jego radość nie jest pełna. „Płakałem po końcowym gwizdku, bo moich dziadków, którzy mnie wychowali, nie ma już z nami, a mama nie mogła przylecieć do USA z powodów wizowych i finansowych” – wyznał poruszony bramkarz.

Ten późno odkryty talent, który profesjonalną karierę rozpoczął dopiero w wieku 25 lat, stał się symbolem determinacji. Jego droga przez ligi Mołdawii, Słowacji czy Cypru doprowadziła go do momentu, w którym mógł powiedzieć swojemu 18-letniemu „ja”, że cały ten trud miał sens. Dzięki remisowi z Hiszpanią, Wyspy Zielonego Przylądka realnie włączyły się do walki o wyjście z grupy C, a Vozinha udowodnił, że marzenia o wielkim futbolu nie mają daty ważności.

Sprawdź dzisiejsze typy

Sprawdź nasze analizy na najbliższe mecze

Zobacz typy dnia

Podobne newsy

Wszystkie newsy