
Szokujący wyrok w La Liga: Rafa Mir skazany na 8,5 roku więzienia. Piłkarz zapowiada apelację
Hiszpańskie media obiegła wstrząsająca informacja dotycząca napastnika Sevilli, Rafy Mira. Sąd Prowincjonalny w Walencji skazał 29-letniego piłkarza na osiem i pół roku pozbawienia wolności za napaść seksualną oraz spowodowanie obrażeń ciała. Sprawa dotyczy dramatycznych wydarzeń z przełomu sierpnia i września 2024 roku, kiedy to zawodnik miał dopuścić się przestępstwa w swojej willi w Betera wobec młodej kobiety poznanej w klubie nocnym.
Sąd uznał zeznania ofiary za „spójne i precyzyjne”, odrzucając linię obrony Mira, który twierdził, że sytuacja odbyła się za obopólną zgodą. W wyroku orzeczono również o konieczności wypłacenia przez zawodnika 64 tysięcy euro odszkodowania, a także nałożono na niego dziesięcioletni zakaz zbliżania się do ofiary i jej rodziny na odległość mniejszą niż 500 metrów. Po odbyciu kary więzienia, na piłkarza czeka dodatkowo siedem lat nadzoru kuratorskiego.
Rafa Mir, znany z występów w Wolverhampton czy Valencii, nie zamierza się poddawać. Za pośrednictwem mediów społecznościowych wydał oświadczenie, w którym stanowczo odrzuca wyrok i deklaruje pełne zaufanie do wymiaru sprawiedliwości. Jego zespół prawny przygotowuje się do złożenia apelacji do Sądu Najwyższego.
Sytuacja stawia w trudnym położeniu kluby związane z napastnikiem. Zarówno Sevilla, jak i Elche, gdzie Mir przebywał na wypożyczeniu, dystansują się od sprawy, czekając na dokładną analizę dokumentacji sądowej. Warto dodać, że w tej samej sprawie na dwa lata więzienia skazano również drugiego oskarżonego, Pablo Jarę. Przyszłość zawodowa Rafy Mira stoi obecnie pod wielkim znakiem zapytania, a sprawa z pewnością będzie miała swój dalszy ciąg w wyższych instancjach.



