
Bruno Guimaraes w Arsenalu: Wielki transfer wstrzymany przez biurokrację
Kibice Arsenalu muszą uzbroić się w cierpliwość. Choć Bruno Guimaraes jest już w Londynie i w miniony piątek odbył swój pierwszy trening pod okiem Mikela Artety, oficjalna prezentacja Brazylijczyka wciąż nie doszła do skutku. Jak podają media, na ostatniej prostej pojawiły się nieoczekiwane problemy natury administracyjnej.
Arsenal wypracował z Newcastle United porozumienie opiewające na 75 milionów funtów. „Kanonierzy” wynegocjowali korzystny model płatności, rozkładając pełną kwotę na 24 miesiące bez konieczności dopłacania bonusów za wyniki. Mimo że kwestie finansowe są zamknięte, drobne zawiłości proceduralne wstrzymały ogłoszenie transferu. Władze klubu z Emirates Stadium pozostają jednak optymistami i zapewniają, że to jedynie formalność.
Transfer Guimaraesa to koniec pewnej epoki w Newcastle. Brazylijczyk, który trafił na St. James’ Park w 2022 roku za 40 mln funtów, stał się liderem „Srok” i kluczową postacią drużyny, która przełamała 70-letnią niemoc, zdobywając w ubiegłym roku Carabao Cup. W 195 występach dla Newcastle zanotował 31 goli i 32 asysty. Jego odejście jest bolesnym ciosem dla zespołu, który przechodzi obecnie głęboką przebudowę – w ostatnim czasie klub opuścili już m.in. Sandro Tonali, Anthony Gordon oraz menedżer Eddie Howe.
Dla „Srok” to wyjątkowo trudne lato, w którym nie tylko tracą gwiazdy, ale również przegrywają walkę o nowych piłkarzy na rynku transferowym. Tymczasem w Londynie wszyscy liczą, że Guimaraes jak najszybciej zostanie oficjalnie potwierdzony jako wzmocnienie, które ma pomóc Arsenalowi w walce o najwyższe cele w nadchodzącym sezonie Premier League.



