
Carrick nie zwalnia tempa. Manchester United planuje kolejne transfery przed końcem okienka
Michael Carrick, menedżer Manchesteru United, jasno komunikuje, że letnia rewolucja kadrowa na Old Trafford jeszcze się nie zakończyła. Mimo pozyskania za łączną kwotę 85 milionów funtów Andreya Santosa oraz Youriego Tielemansa, szkoleniowiec „Czerwonych Diabłów” domaga się wzmocnień na co najmniej dwóch kolejnych pozycjach: lewej obronie oraz w środku pola.
Choć United z powodzeniem wrócili do Ligi Mistrzów po zajęciu trzeciego miejsca w poprzednim sezonie, Carrick podkreśla, że klub musi dalej przesuwać granice, aby nawiązać walkę z najsilniejszymi rywalami w Premier League. „Są jeszcze jedna lub dwie strefy, w których chcemy się poprawić” – przyznał menedżer, zaznaczając, że mimo realiów finansowych, ambicją klubu pozostaje natychmiastowy sukces.
Poszukiwania lewego obrońcy prowadzą klub w stronę Lewisa Halla z Newcastle oraz Mylesa Lewis-Skelly’ego z Arsenalu, choć w obu przypadkach negocjacje napotykają na przeszkody. Z kolei w kontekście wzmocnienia linii pomocy, United wykazali się ogromną determinacją, sondując możliwość sprowadzenia Aureliena Tchouameniego z Realu Madryt. Choć transfer Francuza wydaje się mało prawdopodobny, pokazuje on, jak wysoko Carrick stawia poprzeczkę.
Sytuacja jest o tyle istotna, że Manchester United pozostaje jedynym klubem z tzw. „Wielkiej Szóstki”, który tego lata nie wydał jeszcze 100 milionów funtów na jednego, głośnego zawodnika. W obliczu rywali takich jak City, Tottenham czy Chelsea, którzy nie szczędzą środków, presja na zarząd klubu rośnie. „Czerwone Diabły” muszą działać szybko – do zamknięcia okienka pozostały dwa tygodnie, a już 22 sierpnia czeka ich inauguracyjne starcie z Hull City.



