
Cena za Kloppa: Milionowa darowizna i specjalny układ z Red Bullem
Niemiecki Związek Piłki Nożnej (DFB) musiał wykazać się nie lada kreatywnością, aby dopiąć swego i przejąć Jürgena Kloppa. Jak ujawnił prezydent federacji, Bernd Neuendorf, sprowadzenie byłego menedżera Liverpoolu z jego roli w strukturach Red Bulla wymagało zawarcia niecodziennego porozumienia. DFB zobowiązało się do wpłacenia miliona euro na rzecz fundacji „Wings for Life”, wspieranej przez koncern Red Bull. Neuendorf podkreślił, że darowizna jest wyrazem uznania dla „bezproblemowego i pozbawionego biurokracji” podejścia firmy do rozwiązania kontraktu Kloppa.
To jednak nie wszystko. W ramach umowy federacja zagwarantowała, że w trakcie kadencji Kloppa na Red Bull Arena w Lipsku zostaną rozegrane trzy mecze reprezentacji Niemiec. To istotny ukłon w stronę koncernu, który bezpośrednio zyska na organizacji prestiżowych spotkań. Kluczowe w negocjacjach okazały się bezpośrednie rozmowy Neuendorfa z Oliverem Mintzlaffem, CEO Red Bulla. Obie strony szybko uznały, że łączenie funkcji w strukturach korporacyjnych z pracą selekcjonera jest niemożliwe.
Sprowadzenie Kloppa to dla DFB operacja ratunkowa. Niemiecka kadra od lat pogrążona jest w kryzysie tożsamości. Po sukcesie na mundialu w 2014 roku, drużyna przeżywała bolesne odpadnięcia w fazach grupowych za czasów Joachima Löwa i Hansiego Flicka. Nawet przyzwoity ćwierćfinał Euro 2024 pod wodzą Juliana Nagelsmanna nie przykrył goryczy ostatniej porażki w 1/16 finału z Paragwajem. Klopp, uważany przez wielu za zbawcę niemieckiej piłki, staje przed arcytrudnym zadaniem przywrócenia „Die Mannschaft” na szczyt, na który niemiecki futbol czeka od ponad dekady.



