
Era Kloppa rozpoczęta! Czy charyzmatyczny trener uzdrowi niemiecką kadrę?
Nominacja Jürgena Kloppa na selekcjonera reprezentacji Niemiec wywołała nad Renem euforię, jakiej nie widziano od lat. Były szkoleniowiec Liverpoolu, który podpisał kontrakt do 2030 roku, zastępując Juliana Nagelsmanna, już podczas pierwszej konferencji prasowej pokazał swój bezkompromisowy charakter, ostrzegając media przed nadmierną krytyką. Choć jego powrót na ławkę po przerwie od pracy w Anfield jest postrzegany jako wielki sukces wizerunkowy, eksperci studzą emocje.
Dietmar Hamann, były reprezentant Niemiec, podkreśla, że sama obecność Kloppa odmieniła nastroje wokół kadry, która od 2014 roku boryka się z kryzysem tożsamości. „Klopp rozpalił niesamowitą euforię. To coś, czego ten kraj potrzebował” – zauważa Hamann, zaznaczając jednak, że praca w reprezentacji to zupełnie inne wyzwanie niż w klubie. „Tu nie można kupić zawodnika. Jesteś zależny od tego, co oferują ci kluby” – dodaje.
Kluczem do sukcesu ma być odbudowa mentalności i jedności grupy, która według Hamanna kulała w ostatnich latach. Ekspert wskazuje też na konkretne problemy taktyczne: „Mecze wygrywa się w środku pola. To nasza pięta achillesowa od lat”. Klopp będzie musiał również rozwiązać kwestię obsady bramki po ostatecznym odejściu Manuela Neuera, a Hamann sugeruje postawienie na Alexandra Nübela lub młodego Urbiga. Czy utytułowany menedżer, dwukrotny zdobywca nagrody FIFA Best Coach, zdoła przekuć swój autorytet w wyniki na wielkich turniejach? Niemcy liczą na to, że tak, choć przed „The Normal One” droga do przywrócenia blasku czternastokrotnym mistrzom świata jest jeszcze daleka.



