Cichy bohater Anglii. Kto wykonuje „czarną robotę” za gwiazdami Tuchela?
Zdjęcie: assets.goal.com
Źródło: goal.com

Cichy bohater Anglii. Kto wykonuje „czarną robotę” za gwiazdami Tuchela?

Podczas gdy Jude Bellingham i Harry Kane dominują na pierwszych stronach gazet, strzelając po sześć goli każdy i wprowadzając Anglię do półfinału Mistrzostw Świata 2026, w cieniu wielkich gwiazd wyrósł nieoczekiwany fundament zespołu Thomasa Tuchela. Były reprezentant „Synów Albionu”, Gary Pallister, wskazuje na Elliota Andersona jako na kluczowego, choć niedocenianego gracza tej kadry.

Nowy nabytek Manchesteru City, wyceniany na 116 milionów funtów, stał się „silnikiem” środka pola. Jego zadaniem jest odbiór piłki i błyskawiczne przejście do ofensywy, co pozwala Bellinghamowi i Kane’owi skupić się na magii w polu karnym rywala. Pallister w rozmowie z „GOAL” podkreślił, że pracowitość Andersona w trudnych, upalnych warunkach turnieju jest nieoceniona. Mimo to, eksperci zwracają uwagę na mankamenty – Gary Lineker zauważa, że pomocnik bywa zbyt niecierpliwy, co przy braku klasycznej „szóstki” może otwierać luki w defensywie. Z kolei Micah Richards sugeruje, że Anderson to typowa „ósemka”, która musi poprawić dyscyplinę taktyczną, jeśli Anglia ma przetrwać starcie z gigantami pokroju Argentyny.

Przed półfinałowym starciem z drużyną Lionela Messiego w Atlancie, rola Andersona będzie kluczowa. Spekuluje się, że to właśnie on może otrzymać zadanie specjalne – ograniczenie swobody argentyńskiego lidera. Choć oczy całego świata będą zwrócone na duet Kane-Bellingham, to właśnie od poświęcenia takich graczy jak Anderson zależy, czy Anglikom uda się przełamać klątwę i awansować do wielkiego finału.

Sprawdź dzisiejsze typy

Sprawdź nasze analizy na najbliższe mecze

Zobacz typy dnia

Podobne newsy

Wszystkie newsy