
Czas na „tu i teraz”. Gordon Strachan stawia ultimatum Marcusowi Rashfordowi
Marcus Rashford znalazł się pod ostrzałem krytyki po powrocie do Manchesteru United z wypożyczenia do Barcelony. Legendarny pomocnik „Czerwonych Diabłów”, Gordon Strachan, nie przebiera w słowach: 28-letni wychowanek musi przestać żyć wspomnieniami o dawnych sukcesach i stać się zawodnikiem „tu i teraz”.
Strachan w rozmowie z serwisem GOAL podkreślił, że United desperacko potrzebują wsparcia dla Bruno Fernandesa. Portugalczyk od lat dźwiga ciężar gry ofensywnej zespołu, a brak regularności u jego partnerów hamuje ambicje klubu w walce o najważniejsze trofea. „Bruno budzi się rano i myśli: mam nadzieję, że dziś ktoś inny weźmie na siebie ciężar zdobywania bramek” – zauważa Szkot.
Ekspert nie jest zaskoczony faktem, że podczas ostatniego okienka transferowego zabrakło chętnych na wykupienie Rashforda. Mimo 428 występów i 128 goli w barwach United, ostatnie lata napastnika to przede wszystkim regres formy i medialny szum wokół jego wysokich zarobków (325 tys. funtów tygodniowo). „Nie możesz budować składu w oparciu o to, co zawodnik pokazał trzy lata temu. Piłka nożna to sport chwili” – dodaje stanowczo Strachan.
Rashford, który w sezonie 2022/23 imponował skutecznością (30 goli), musi teraz udowodnić Michaelowi Carrickowi, że wciąż potrafi być liderem. Czas na sentymenty minął – jeśli 28-latek chce odzyskać zaufanie kibiców i ekspertów, musi zacząć realnie wpływać na wyniki drużyny, zamiast polegać na dawnej renomie.



