
Czerwona kartka odmieniła mecz. Liverpool odwrócił losy spotkania z Brentford
Liverpool pokonał Brentford 2:1 na Gtech Community Stadium, choć do przerwy przegrywał. Zwycięstwo pozwoliło „The Reds” awansować na piąte miejsce w Premier League z dorobkiem 12 punktów. Brentford pozostał szósty, mając na koncie 10 punktów.
Gospodarze, mimo 60-procentowego posiadania piłki, objęli prowadzenie po główce Keane’a Lewisa-Pottera. Przełom nastąpił w doliczonym czasie pierwszej połowy: Yehor Yarmoliuk obejrzał czerwoną kartkę za brutalne zachowanie. Liverpool wykorzystał przewagę liczebną po przerwie. W 62. minucie Victor Munoz doprowadził do wyrównania, popisując się znakomitym strzałem lewą nogą, a osiem minut później Alexander Isak ustalił wynik. W końcówce Brentford stracił kolejnego zawodnika — Vitaly Janelt otrzymał drugą żółtą kartkę.
Florian Wirtz był kreatywnym liderem gości, a jego precyzyjne podanie otworzyło drogę do wyrównania. Isak imponował ustawianiem się w polu karnym, zaś Bradley Barcola zaliczył główkę, po której padł zwycięski gol. Virgil van Dijk pewnie dowodził defensywą i pomagał drużynie odpierać kontrataki. Alisson miał niewiele pracy, ale dobrze rozgrywał piłkę.
Trey Nyoni wszedł na boisko w 32. minucie za kontuzjowanego Dominika Szoboszlaia i zaprezentował dojrzałość w posiadaniu piłki (6,5/10). Jeremie Frimpong po przerwie sam doznał urazu. Trener Andoni Iraola sprawnie reagował na rozwój wydarzeń, a zmiany taktyczne pomogły Liverpoolowi odwrócić wynik.