
Liverpool rozstrzygnął mecz w osiem minut. Brentford kończyło w dziewiątkę
Liverpool odwrócił losy spotkania i pokonał Brentford 2:1 w sobotnim meczu 7. kolejki Premier League. Kluczowe okazało się osiem minut po przerwie, w których goście zdobyli dwie bramki. Gospodarze kończyli spotkanie w dziewięciu, po dwóch czerwonych kartkach.
Brentford objęło prowadzenie tuż przed przerwą. W 44. minucie Keane Lewis-Potter wykorzystał dośrodkowanie i strzałem głową pokonał bramkarza Liverpoolu. Radość gospodarzy nie trwała długo: po analizie powtórki sędzia pokazał Yehorowi Yarmoliukowi czerwoną kartkę w doliczonym czasie pierwszej połowy, konkretnie w 45+3. minucie.
Mimo gry w osłabieniu Brentford długo skutecznie broniło dostępu do własnej bramki. W 62. minucie Victor Munoz doprowadził jednak do wyrównania, a osiem minut później Alexander Isak dał Liverpoolowi prowadzenie. Napastnik wykończył lewą nogą dośrodkowanie Bradleya Barcoli i zdobył swoją piątą bramkę w sezonie.
W 82. minucie gospodarze domagali się rzutu karnego po upadku Thiago w polu karnym, ale analiza wideo potwierdziła decyzję arbitra o niewskazaniu na jedenasty metr. Brentford ruszyło jeszcze do ataku w końcówce, jednak Liverpool utrzymał korzystny wynik. W 90+2. minucie Vitaly Janelt obejrzał drugą żółtą kartkę i gospodarze zostali w dziewięciu.
Zwycięstwo dało Liverpoolowi piąte miejsce w tabeli i 12 punktów. Brentford, które poniosło pierwszą porażkę w sezonie, zajmuje szóstą lokatę z dorobkiem 10 punktów.