
Czy Jude Bellingham to nowy Terry Butcher? Legenda „Synów Albionu” wskazuje lidera
Obraz zakrwawionego Terry'ego Butchera, który w 1989 roku w meczu przeciwko Szwecji z determinacją grał do ostatniego gwizdka w przesiąkniętej krwią koszulce, na stałe zapisał się w historii angielskiego futbolu. Dziś, gdy reprezentacja Anglii przygotowuje się do kolejnych wyzwań na drodze do chwały, legenda „Synów Albionu” została zapytana, kto z obecnego pokolenia byłby w stanie powtórzyć ten heroiczny wyczyn.
W wywiadzie dla GOAL, Butcher wskazał na Jude’a Bellinghama. „To największy wojownik, jakiego obecnie mamy. Jest impulsywny, gra na krawędzi i wkłada w to mnóstwo emocji. Właśnie takiego charakteru potrzebuje drużyna” – ocenił były kapitan. Butcher zauważył jednak, że współczesny futbol stał się znacznie bardziej techniczny i „grzeczny”, co ogranicza miejsce na dawną fizyczność i liderów, którzy potrafią krzyknąć na kolegów z boiska.
Zdaniem byłego obrońcy, w obecnej kadrze brakuje charyzmatycznych przywódców, a systemy strefowe w defensywie sprawiły, że komunikacja między zawodnikami niemal zamarła. Choć Bellingham w przyszłości może stać się naturalnym liderem kadry, obecnie Butcher widzi w nim raczej „porucznika”, wskazując jednocześnie na Declana Rice’a jako pewnego kandydata do opaski kapitańskiej po Harrym Kane’ie. Sam Kane, zdaniem Butchera, dzięki swojej profesjonalnej etyce pracy, jest w stanie utrzymać się na szczycie jeszcze przez bardzo długi czas, przypominając pod tym względem Cristiano Ronaldo.



