
De Zerbi broni sztabu medycznego Tottenhamu. Nawet 10 nieobecnych przed meczem z Chelsea
Roberto De Zerbi zapewnia, że ma pełne zaufanie do sztabu medycznego Tottenhamu, mimo że problemy zdrowotne drużyny nie ustępują. Spurs mogą przystąpić do sobotniego spotkania z Chelsea bez nawet dziesięciu podstawowych zawodników. Wątpliwy jest występ Tosina Adarabioyo, Dejana Kulusevskiego i Jamesa Maddisona, którzy grali w poniedziałkowym zwycięstwie 3:1 z Coventry. Do składu nie wróci też Destiny Udogie. Włoch nadal nie trenuje po urazie kolana, którego doznał dwa tygodnie temu w meczu z Manchesterem United.
Latem Tottenham przebudował zaplecze medyczne i przygotowania fizycznego, zatrudniając m.in. szefa służb medycznych Alego Jamesa, Toma Tomblesona oraz trenera przygotowania siłowego Agostina Tibaudiego. De Zerbi wcześniej krytykował przygotowania przed sezonem, zakłócone zobowiązaniami komercyjnymi, jet lagiem i późnymi powrotami piłkarzy z mistrzostw świata, ale nie obarcza winą nowego zespołu. „Jestem przekonany, że nasz sztab medyczny jest na wysokim poziomie. Ufam mu. To normalna sytuacja w piłce” – powiedział.
Pedro Porro jest gotowy na Chelsea. Hiszpan zmagał się z urazem mięśnia dwugłowego uda, który odczuwał już podczas mundialu. Po powrocie do Tottenhamu został ostrożnie wprowadzany do treningów, lecz później pogłębił problem w spotkaniu z Aston Villą, mimo że nalegał na grę. De Zerbi wyjaśnił też, że Lucas Bergvall skręcił kolano w pierwszej minucie meczu z United, ale dokończył spotkanie. Pomocnik nie zagrał później w Marbelli ani przeciw Coventry. Dodatkowo Rodrigo Bentancur jest zawieszony. De Zerbi zaznaczył, że przerwa reprezentacyjna nie pomogła drużynie, a Andy Robertson odczuł zmęczenie po czterech meczach kadry w krótkim czasie.