
De Zerbi o Simonsie: 'Mam z nim szczególną więź, bo sam byłem dziesiątką!'
Roberto De Zerbi, nowy menedżer Tottenhamu Hotspur, chwali Xaviego Simonsa i podkreśla ich wyjątkową więź, wynikającą z własnej przeszłości jako kreatywnego pomocnika. Włoch, który objął Koguty w trudnym momencie walki o utrzymanie w Premier League, docenił występ Holendra w ostatnim meczu z Brighton (2:2), ale żąda od niego jeszcze więcej.
22-letni Simons był motorem napędowym Spurs w starciu z Mewami – asystował przy otwierającym wynik golu Pedro Porro, a w 77. minucie popisał się spectacularnym strzałem na 2:1. Tottenham stracił jednak zwycięstwo, ulegając wyrównaniu w 95. minucie. Mówiąc dla SpursPlay, De Zerbi wyjaśnił: 'On ma szczęście, że pracuje ze mną – nie dlatego, że jestem dobry, ale dlatego, że byłem 'dziesiątką'. To, co myśli teraz, ja myślałem 20 lat temu. Mamy szczególną więź. Kocham dziesiątki. Dziesiątka musi strzelać gole i asystować, a nie tylko grać ładnie dla publiki – gole i asysty'.
Simons, sprowadzony latem z RB Lipsk za rekordowe 52 mln funtów, ma w dorobku 2 gole i 5 asyst w 27 meczach Premier League. De Zerbi, sam były 'numer 10', wierzy, że jego doświadczenie pomoże Holendrowi rozwinąć się: 'Zagrał bardzo dobrze, wielki mecz. Może grać jeszcze lepiej. Przekażę mu całą pewność siebie, bo wiem, co myśli'.
Spurs, obecnie na 18. miejscu, szukają pierwszego ligowego zwycięstwa w 2026 roku. Kluczowy test już w sobotę na Molineux z ostatnimi w tabeli Wolves – obrona musi szybko odzyskać stabilność, by uniknąć spadku.



