
Dyplomatyczny kryzys na linii Manchester United – Słowenia. Poszło o Benjamina Sesko
Sytuacja wokół Benjamina Sesko staje się coraz bardziej napięta. Selekcjoner reprezentacji Słowenii, Bostjan Cesar, otwarcie zakwestionował politykę Manchesteru United, zarzucając klubowi „wybiórcze” podejście do zdrowia napastnika. Kością niezgody jest fakt, że 22-latek regularnie opuszcza zgrupowania kadry, by zaledwie kilka dni później meldować się w wyjściowym składzie „Czerwonych Diabłów”.
Statystyki są dla Słoweńców frustrujące: Sesko wystąpił w tym sezonie w 32 meczach United, podczas gdy w narodowych barwach nie pojawił się na boisku od października. Ostatnie kontrowersje wywołał uraz piszczela, którego zawodnik nabawił się w starciu z Liverpoolem. Choć raporty medyczne przesłane przez klub wykluczyły go z czerwcowych meczów przeciwko Cyprowi i Chorwacji, Cesar nie kryje irytacji. „Nie rozumiem, jak to możliwe, że zawodnik wypada z gry w kadrze, a chwilę później bez przeszkód gra w Premier League” – przyznał selekcjoner na poniedziałkowej konferencji prasowej.
To nie pierwszy raz, gdy słoweńska federacja jest w konflikcie z Old Trafford. Już poprzedni trener, Matjaž Kek, skarżył się na brak transparentności w komunikacji z klubem po kontuzji kolana Sesko w meczu z Tottenhamem. Słoweńcy czują się poszkodowani, twierdząc, że priorytety United stoją w sprzeczności z interesem narodowym. Choć sam piłkarz deklaruje przywiązanie do reprezentacji, sytuacja staje się coraz bardziej toksyczna. Dla Manchesteru United dodatkowy czas na regenerację gwiazdora jest cenny, jednak w Lublanie rośnie przekonanie, że klub traktuje kadrę jako zbędny balast, co może rzutować na przyszłe powołania i atmosferę wokół jednego z najbardziej obiecujących słoweńskich talentów.



