
Fiasko planów Manchesteru United. Aurelien Tchouameni zostaje w Madrycie na dłużej
Manchester United musiał obejść się smakiem w wyścigu o podpis Aureliena Tchouameniego. Francuski pomocnik, który był głównym celem transferowym „Czerwonych Diabłów” mającym wzmocnić środek pola, zdecydował się na kontynuowanie kariery w Realu Madryt. Klub z Santiago Bernabeu błyskawicznie uciął wszelkie spekulacje, oferując zawodnikowi nowy, pięcioletni kontrakt, który wiąże go z „Królewskimi” aż do 2031 roku.
Według doniesień dziennika „AS”, władze Realu były nieugięte i kategorycznie odrzuciły wszelkie zapytania z Old Trafford, uznając Francuza za kluczowy element długofalowego projektu budowy drużyny. Sam zawodnik również nie wykazywał chęci do zmiany otoczenia, czując się w Madrycie doskonale i utożsamiając się z wartościami klubu. Negocjacje przebiegły wyjątkowo sprawnie, a porozumienie osiągnięto bez zbędnych przeszkód.
Ujawniono również szczegóły finansowe nowego kontraktu. Wbrew wcześniejszym spekulacjom o zarobkach rzędu 13 mln euro, Tchouameni będzie inkasował około 9 milionów euro za sezon. Decyzja o przedłużeniu umowy z 26-latkiem spotkała się z ogromnym zadowoleniem sztabu szkoleniowego. Trener Jose Mourinho, który ceni Francuza za umiejętność dyktowania tempa gry i kontrolę w strefie środkowej, otwarcie poparł tę strategiczną decyzję zarządu. Dla Manchesteru United to jasny sygnał: „Królewscy” nie zamierzają wypuszczać ze swoich szeregów liderów, nawet mimo ogromnego zainteresowania ze strony angielskich gigantów.



