
Genius za sukcesami Anglii? Declan Rice i „najbardziej irytujący człowiek” w futbolu
Rewolucja w stałych fragmentach gry, która wyniosła Arsenal na szczyt Premier League, stała się fundamentem potęgi reprezentacji Anglii pod wodzą Thomasa Tuchela. Centralną postacią tego planu jest Declan Rice, który z defensywnego pomocnika przeistoczył się w etatowego wykonawcę rzutów rożnych. Za tą przemianą stoi Nico Jover, trener stałych fragmentów gry w Arsenalu, przez Gary’ego Neville’a nazywany „najbardziej irytującym człowiekiem w futbolu” ze względu na to, jak skutecznie jego schematy doprowadzają rywali do szału.
Rice przyznaje, że to właśnie Jover dostrzegł w nim potencjał, którego nie widzieli inni. „Kiedyś nie wykonywałem stałych fragmentów. Teraz, ustawiając piłkę, czuję, że wykreuję coś groźnego lub zaliczę asystę” – mówi pomocnik, który potwierdził swoją wartość w wygranym 4:2 meczu z Chorwacją, notując kluczowe podanie do Harry’ego Kane’a. Reprezentacja Anglii, pod okiem Tuchela, wdrożyła rygorystyczne przygotowania, przenosząc klubowe nawyki na arenę międzynarodową. Rice podkreśla, że schematy są wypracowane do perfekcji, a koledzy z kadry dokładnie wiedzą, gdzie spadnie piłka.
W cieniu taktycznych rozważań o stałych fragmentach, o swoje miejsce w składzie walczy Reece James. Kapitan Chelsea, zmęczony ciągłymi pytaniami o swoje zdrowie, ucina spekulacje dotyczące kondycji fizycznej. „Rozmowy o moich kontuzjach są już nudne. Moim jedynym zadaniem jest być najlepszym, gdy wychodzę na boisko” – podkreśla prawy obrońca, który skupia się wyłącznie na grze. Wygląda na to, że Anglia pod wodzą Tuchela nie tylko zmieniła styl gry, ale też zyskała nową, niezwykle skuteczną broń w postaci precyzyjnych dośrodkowań Rice’a.



