
Gordon Brown na egzorcyzmach? Niezwykłe kulisy transferu do Raith Rovers
Były selekcjoner reprezentacji Szkocji Craig Levein opowiedział o jednej z najbardziej surrealistycznych negocjacji transferowych w historii futbolu. W 2006 roku, próbując sprowadzić do Raith Rovers obrońcę Marvina Andrewsa, trafił wraz z Gordonem Brownem na ceremonię wypędzania złych duchów. Brown był wówczas kanclerzem skarbu, a później został premierem Wielkiej Brytanii.
Andrews, zwolniony niedawno przez Rangers, pracował tego wieczoru w centrum religijnym Zion Praise Centre w Kirkcaldy. To tam Levein miał spotkać się z piłkarzem. Jak wspominał w podcaście „Undr the Cosh”, na parking wjechały trzy Range Rovery, a Brown polecił mu wsiąść do samochodu i ruszyć razem do kościoła.
Na miejscu obaj musieli poczekać, aż zakończy się intensywna ceremonia prowadzona przez pastora Joe Nwokoye, duchowego przewodnika Andrewsa. Levein relacjonował, że uczestnicy wchodzili na scenę, pastor kładł im ręce na głowach, a następnie przewracał ich na ziemię. Towarzyszyły temu krzyki i zawodzenia; kilka osób leżało na podłodze. Trener przyznał, że był kompletnie zdezorientowany i uznał ten wieczór za najbardziej niezwykły w swoim życiu.
Andrews ostatecznie podpisał kontrakt z Raith Rovers, a swoją decyzję wiązał z wiarą. Po zakończeniu kariery został kaznodzieją chrześcijańskim. Do dziś angażuje się w działalność duchową, oferując między innymi pomoc w egzorcyzmowaniu nawiedzonych domów.



