
Holenderski koszmar w Monterrey! Maroko wyrzuca „Oranje” z mundialu
To miał być turniej, w którym Holandia udowodni swoje aspiracje do tytułu, jednak rzeczywistość okazała się brutalna. Podopieczni Ronalda Koemana pożegnali się z mistrzostwami świata w dramatycznych okolicznościach, przegrywając w serii rzutów karnych 2:3 z rewelacyjnie dysponowanym Marokiem. Po regulaminowym czasie gry i dogrywce na tablicy wyników widniał remis 1:1.
Przez większość spotkania to „Lwy Atlasu” dyktowały warunki, dominując w posiadaniu piłki i stwarzając zagrożenie pod bramką Barta Verbruggena. Holendrzy, mimo obecności gwiazd światowego formatu, długo wyglądali na bezradnych. Nadzieję w serca kibiców „Oranje” wlał w 72. minucie Cody Gakpo, który wykorzystał zamieszanie w polu karnym po kontrataku zainicjowanym przez Crysencio Summerville’a. Wydawało się, że Holendrzy „przepchną” ten mecz do końca, jednak głębokie wycofanie się do defensywy zemściło się w doliczonym czasie gry. Issa Diop najwyżej wyskoczył do dośrodkowania i strzałem głową doprowadził do wyrównania.
Dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia, choć Maroko było bliższe przechylenia szali zwycięstwa – tylko fenomenalna interwencja Verbruggena po strzale Soufiane’a Rahimiego uratowała Holandię przed porażką przed karnymi. W konkursie „jedenastek” nerwy zawiodły jednak faworytów. Justin Kluivert, Quinten Timber oraz Summerville nie sprostali presji, a decydujący cios zadał Ismael Saibari.
To najwcześniejsza eliminacja Holandii w nowożytnej historii mundialu. Selekcjoner Ronald Koeman znalazł się w ogniu krytyki za defensywną taktykę i spóźnione zmiany. Mimo ogromnego potencjału ofensywnego, „Oranje” zaprezentowali się poniżej oczekiwań, co stawia przyszłość sztabu szkoleniowego pod dużym znakiem zapytania.



