
Tajemnica ławki Neymara. Ancelotti wyjaśnia kontrowersyjną decyzję po thrillerze z Japonią
Brazylia rzutem na taśmę wywalczyła awans do kolejnej fazy turnieju, pokonując Japonię 2:1 po dramatycznym meczu w Houston. Mimo że „Samuraje” długo stawiali twarde warunki, a oczy kibiców były zwrócone na rozgrzewającego się przy linii bocznej Neymara, selekcjoner Carlo Ancelotti podjął zaskakującą decyzję – 34-letni gwiazdor nie pojawił się na murawie ani na minutę.
Sytuacja była napięta, zwłaszcza gdy Brazylia przegrywała, a fani w Houston domagali się wejścia swojej największej gwiazdy. Ancelotti po meczu rozwiał jednak wszelkie wątpliwości dotyczące swojej strategii. „Planowałem wpuścić Neymara w 60. lub 65. minucie, przygotowując go z myślą o potencjalnej dogrywce. Jednak po wyrównującym golu Casemiro w 56. minucie, zespół odzyskał kontrolę nad tempem gry. Uznałem, że nie chcę ryzykować zmiany struktury taktycznej, która zaczęła przynosić efekty” – tłumaczył włoski szkoleniowiec.
Decyzja ta okazała się mistrzowskim ruchem. Zamiast Neymara, ciężar gry wziął na siebie Gabriel Martinelli, który w 96. minucie zapewnił „Canarinhos” zwycięstwo, ratując ich przed męczącą dogrywką. Ancelotti podkreślił, że sukces był możliwy dzięki ogromnej głębi składu, która pozwoliła zneutralizować świetnie zorganizowaną Japonię. Choć Brazylia nie zachwyciła stylem, potwierdziła, że nawet w trudnych momentach potrafi wygrywać mecze o stawkę. Przed „Canarinhos” teraz przygotowania do kolejnego starcia w New Jersey, gdzie w walce o ćwierćfinał zmierzą się z Norwegią lub Wybrzeżem Kości Słoniowej. Status fizyczny i rola Neymara w kolejnych fazach turnieju z pewnością pozostaną głównym tematem dyskusji wśród brazylijskich mediów.



