
Irak błaga FIFA o odroczenie barażu MŚ! Wojna z Iranem blokuje Lwy Mezopotamii
Selekcjoner reprezentacji Iraku Graham Arnold, były trener Australii, skierował pilny apel do FIFA o przełożenie interkontynentalnego barażu kwalifikacyjnego do mistrzostw świata. Mecz, zaplanowany na 31 marca w Monterrey w Meksyku przeciwko zwycięzcy pary Surinam – Boliwia, stoi pod dużym znakiem zapytania z powodu eskalującego konfliktu z Iranem.
Lwy Mezopotamii, które marzą o historycznym powrocie na mundial po 40 latach nieobecności (ostatni raz w 1986 roku), zmagają się z ogromnymi problemami logistycznymi. Irakijska przestrzeń powietrzna jest zamknięta do 1 kwietnia, co uniemożliwia zebranie się kadry, składającej się głównie z graczy z krajowej ligi, oraz ich wyjazd. „Proszę o pomoc w tej sprawie, bo teraz walczymy, by wydostać naszych zawodników z Iraku” – powiedział Arnold w rozmowie z Australian Associated Press.
Sytuację pogarszają zamknięte ambasady w regionie, blokujące wizy do Meksyku, oraz fakt, że sam Arnold utknął w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Obóz przygotowawczy w Houston został odwołany, a gra osłabioną ekipą tylko z legionistów zagranicznych odpada w tak ważnym spotkaniu. „To nie byłaby nasza najlepsza drużyna, a potrzebujemy jej na najważniejszy mecz od 40 lat” – podkreślił.
Arnold proponuje przesunięcie barażu, np. na tydzień przed startem MŚ, co da czas na przygotowania i ocenę sytuacji geopolitycznej. „Jeśli Iran się wycofa, wchodzimy na mundial, a ZEA, które pokonaliśmy w kwalifikacjach, mogliby zastąpić nas w starciu z Boliwią lub Surinamem” – zasugerował. Irakijska Federacja Piłkarska pod wodzą prezydenta Adnana Dirjala pracuje na zapleczu, ale czeka na szybką decyzję FIFA z Zurychu.
Konflikt na Bliskim Wschodzie coraz mocniej wpływa na sport światowy. Dla Iraku, narodu spragnionego sukcesu, porażka przez logistykę byłaby gorzką pigułką.



