
Scholes prostuje burzę z Carrickiem: 'United grali słabo, ale on ma to coś!'
Legenda Manchesteru United Paul Scholes wyjaśnił kontrowersyjny wpis na Instagramie, który wielu odebrało jako krytykę obecnego tymczasowego trenera Michaela Carricka. Po niedawnym 1:2 z Newcastle United – mimo gry Magpies w dziesiątkę – 51-letni Scholes opublikował w stories: „Michael zdecydowanie ma w sobie coś specjalnego... bo United grali słabo w ostatnich czterech meczach... dobranoc”. Wpis wywołał falę krytyki ze strony kibiców i byłych kolegów z drużyny, w tym Patrice'a Evry.
W podcaście „The Good, The Bad and The Football” Scholes zapewnił, że nie było w tym złej woli. „Nie miałem zamiaru urazić Michaela. To jeden z najmilszych ludzi w piłce, ostatnia osoba, którą chciałbym skrzywdzić. Napisałem do niego od razu: 'Nie miałem zamiaru cię zdenerwować'. On sam powiedział, że nie był urażony” – relacjonował. Były pomocnik podkreślił, że chciał pochwalić Carricka za umiejętność zdobywania punktów mimo słabej formy zespołu w ostatnich spotkaniach. „Ludzie zrozumieli to źle. Mówiłem tylko, że nie grali dobrze, a on i tak wygrywa. Nawet Sir Alex Ferguson mawiał, że czasem potrzeba szczęścia, jak czerwone kartki czy inne zdarzenia” – dodał Scholes, odnosząc się do ery Class of '92.
Carrick, który objął stery po Rubenie Amorimie w połowie stycznia, również nie szukał wymówek po porażce na St James' Park. „Nie jesteśmy zadowoleni z naszej gry. Mieliśmy mecz w garści, ale zasługa dla Newcastle. Nie graliśmy wystarczająco dobrze i nie będziemy się usprawiedliwiać” – stwierdził. Ta jedyna poważna wpadka nie przyćmi jego osiągnięć w stabilizacji zespołu. Z wyjaśnieniem Scholesa napięcie opadło – teraz United skupiają się na awansie w Premier League pod wodzą Carricka, gdy klub rozważa długoterminowe rozwiązania.



