
Kamerun kradnie show na PNA! Chaos przed turniejem, a teraz sensacja z młodymi wilkami
Mimo burzliwych przygotowań i zmiany trenera tuż przed startem Pucharu Narodów Afryki (PNA) w Maroku, Kamerun stał się jednym z najciekawszych zespołów turnieju. Zaledwie tydzień przed inauguracją wydawało się, że 'Nieugięci Lwy' pogrążą się w chaosie: federacja odrzuciła listę kadry zwolnionego Marcela Brysa, stawiając na nowego selekcjonera Davida Pagou. Ten pominął m.in. André Onanę i drugiego najlepszego strzelca w historii Vincenta Aboubakara. Mimo to Kamerun przeszedł grupę z obrońcą tytułu, Wybrzeżem Kości Słoniowej, notując dwa zwycięstwa i remis, a w 1/8 finału wyeliminował silną RPA, grając widowiskowo.
W ćwierćfinale, w piątek, czeka ich gospodarz Maroko – jeden z faworytów. Turniej to już sukces dla pięciokrotnych mistrzów Afryki, zwłaszcza dzięki najmłodszemu składowi pod względem minut (przynajmniej pięciu graczy poniżej 23 lat w większości meczów). Gwiazdy to Carlos Baleba (22 l., Brighton), kluczowy w głębi pomocy dzięki odbiorom i podaniom; Arthur Avom (21 l., Lorient), łącznik gry z dryblingiem; Samuel Kotto w obronie, Junior Tchamadeu na skrzydle i rewelacja Christian Kofane (19 l., Bayer Leverkusen). Nastolatek, który rok temu nie miał debiutu w seniorskiej piłce, strzelił gola na 2:0 z RPA po transferze za rekordową kwotę.
Pagou wprowadził formację z trójką obrońców (3-5-1-1 lub 3-4-2-1), rezygnując z czwórki z czasów Brysa. To daje solidność z tyłu (kapitan Nouhou Tolo rusza do przodu), pressing, szybkie kontry i szerokość dzięki skrzydłowym. Mbeumo drybluje wewnątrz, Kofane szuka przestrzeni. Gra otwarta i widowiskowa, choć ryzykowna – idealna na chaos z Marokiem. Śledź PNA w FotMob!



