
Kane czy Olise? Thomas Müller wskazuje faworyta do Złotej Piłki
Bayern Monachium zdominował krajowe podwórko, sięgając po dublet – mistrzostwo i Puchar Niemiec. Wewnątrz drużyny rozgorzała jednak dyskusja o tym, kto z duetu Harry Kane – Michael Olise powinien sięgnąć po Złotą Piłkę w 2026 roku. Legendarny Thomas Müller uważa, że choć Kane jest najlepszą „dziewiątką” świata, to „magia” Olise może przeważyć szalę na korzyść Francuza w oczach głosujących.
Statystyki Kane’a są wręcz kosmiczne – Anglik zdobył Złotego Buta za 36 trafień w Bundeslidze, a sezon zamknął z imponującym dorobkiem 61 bramek we wszystkich rozgrywkach. Sam zawodnik przyznaje, że był to najlepszy rok w jego karierze. Müller jednak zauważa, że w plebiscycie na najlepszego piłkarza świata często premiowana jest „artystyczna lekkość” i drybling, których Kane nie posiada w takim stopniu jak Olise. Francuz, który w minionym sezonie zanotował 22 gole i aż 31 asyst, stał się kreatywnym sercem monachijczyków.
Eksperci zgodnie twierdzą, że ostatecznym języczkiem u wagi będzie nadchodzący mundial w 2026 roku. Dla Kane’a perspektywa odebrania nagrody w Londynie, gdzie po raz pierwszy w historii odbędzie się gala, jest dodatkową motywacją. Z kolei dla Olise turniej to okazja, by udowodnić, że jego unikalny styl gry czyni go piłkarzem kompletnym. Niezależnie od werdyktu, Bayern może być dumny – posiada w swoich szeregach dwóch głównych pretendentów do miana najlepszego zawodnika globu, którzy w najbliższych miesiącach będą bezpośrednio rywalizować o najważniejsze indywidualne wyróżnienie w futbolu.



