Wielkie sprzątanie w Monachium: Bayern musi zarobić, by ruszyć na zakupy
Zdjęcie: assets.goal.com
Źródło: goal.com

Wielkie sprzątanie w Monachium: Bayern musi zarobić, by ruszyć na zakupy

FC Bayern Monachium planuje ofensywę transferową, której budżet ma przekroczyć 100 milionów euro. Aby jednak zrealizować ambitne cele, zarząd „Die Roten” musi najpierw spełnić jeden kluczowy warunek: odzyskać z rynku około 40 milionów euro poprzez sprzedaż czterech zawodników, którzy nie mieszczą się w planach trenera Vincenta Kompany’ego.

Na liście transferowej znaleźli się Joao Palhinha, Alexander Nübel, Bryan Zaragoza oraz Sacha Boey. Sytuacja każdego z nich jest inna, ale łączy je jedno – brak perspektyw na regularną grę w Monachium. Najbardziej zaawansowane rozmowy dotyczą Palhinhi, który po nieudanym pobycie w Londynie przymierzany jest do powrotu do Sportingu Lizbona. Z kolei o bramkarza Alexandra Nübela rywalizują m.in. Manchester City i Juventus, co daje Bayernowi realne szanse na uzyskanie oczekiwanych 10-15 milionów euro.

Znacznie trudniej może być w przypadku Bryana Zaragozy i Sachy Boeya. Obaj piłkarze wracają z nieudanych wypożyczeń, a ich potencjalni nabywcy – AS Roma oraz Galatasaray – nie wykazują chęci wykupu zawodników. Bayern będzie musiał wykazać się dużą determinacją, by odzyskać choć część zainwestowanych w nich środków.

Pozyskanie tych funduszy jest niezbędne, gdyż monachijczycy mają dwa priorytety: znalezienie wszechstronnego ofensywnego gracza, mogącego pełnić rolę zmiennika Harry'ego Kane'a, oraz wzmocnienie lewej obrony. W obliczu niepewnej przyszłości Alphonso Daviesa i wysokich wymagań finansowych klubów za nowe gwiazdy (jak w przypadku Diomande czy Kroupiego), każda złotówka z wyprzedaży będzie na wagę złota w kontekście przebudowy składu na kolejny sezon.

Sprawdź dzisiejsze typy

Sprawdź nasze analizy na najbliższe mecze

Zobacz typy dnia

Podobne newsy

Wszystkie newsy