
Powrót lidera. USA ogrywają Senegal w meczu pełnym optymizmu
Reprezentacja USA w piłce nożnej w wielkim stylu odpowiedziała na marcowe porażki z Belgią i Portugalią. W niedzielnym starciu towarzyskim w Charlotte, Amerykanie pokonali mistrzów Afryki, Senegal, 3:2. Wynik nie oddaje jednak pełnej dominacji podopiecznych trenera Pochettino, gdyż sędziowie wielokrotnie przerywali akcje gospodarzy z powodu minimalnych pozycji spalonych.
Absolutnym liderem meczu był Christian Pulisic. Gwiazdor „Jankesów” przypomniał kibicom, dlaczego jest kluczową postacią kadry – już w 7. minucie asystował przy trafieniu Sergino Desta, a w 20. minucie sam wpisał się na listę strzelców, ucinając tym samym wszelkie spekulacje na temat swojej słabszej formy strzeleckiej. Poza nim świetne wrażenie pozostawili Ricardo Pepi oraz Folarin Balogun, który w drugiej połowie przypieczętował przewagę USA.
Choć ofensywa imponowała dynamiką i kreatywnością, defensywa momentami pozwalała na zbyt wiele. Senegalczycy, z Sadio Mane na czele, wykorzystali dwa błędy w ustawieniu amerykańskiej obrony, co jest dla trenera Pochettino jasnym sygnałem, że przed turniejem wciąż jest miejsce na szlifowanie gry w tyłach. Mimo to, rotacja składu i testowanie aż 20 zawodników nie wpłynęły negatywnie na płynność gry drużyny.
To zwycięstwo ma wymiar symboliczny – Amerykanie weszli w okres przygotowawczy do nadchodzących mistrzostw z podniesioną głową, prezentując futbol, który daje realne powody do optymizmu. Choć wciąż zdarzają się momenty dekoncentracji, niedzielny występ był potwierdzeniem, że USA dysponuje potencjałem, by rywalizować z najsilniejszymi reprezentacjami świata.



