
Koniec spekulacji w Monachium. Michael Olise podjął ostateczną decyzję w sprawie swojej przyszłości
Michael Olise uciął wszelkie spekulacje dotyczące rzekomego transferu do Realu Madryt. Francuski skrzydłowy, który od momentu przejścia z Crystal Palace w 2024 roku stał się absolutnym filarem ofensywy Bayernu Monachium, formalnie poinformował władze klubu o chęci kontynuowania kariery w stolicy Bawarii. Mimo doniesień medialnych sugerujących, że 24-latek marzy o dołączeniu do Kyliana Mbappe w Madrycie, rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Olise nie złożył żadnego wniosku transferowego, a jego zaangażowanie w projekt „Die Roten” pozostaje niezachwiane.
Zarząd Bayernu od początku zachowywał spokój, traktując swojego asa jako zawodnika nietykalnego. Obecna umowa Francuza, obowiązująca do 2029 roku, nie zawiera klauzuli odstępnego, co daje monachijczykom pełną kontrolę nad sytuacją. Zamiast rozważać oferty z Hiszpanii, działacze Bayernu przygotowują dla skrzydłowego nowy, lukratywny kontrakt, który ma uczynić go jednym z trzech najlepiej zarabiających piłkarzy w zespole.
Decyzja Olise jest w pełni zrozumiała, biorąc pod uwagę jego fenomenalne statystyki – 96 punktów w klasyfikacji kanadyjskiej w 107 meczach dla Bayernu mówi samo za siebie. Świetną formę potwierdził również podczas niedawnego Mundialu w Ameryce Północnej, gdzie był kluczową postacią francuskiej kadry, notując pięć asyst w drodze do półfinału. Choć „Trójkolorowi” musieli uznać wyższość Hiszpanii, Olise wciąż ma szansę na brązowy medal w sobotnim starciu z Anglią. Dla kibiców z Allianz Arena to jednak informacja o zatrzymaniu gwiazdy jest najważniejszym trofeum tego lata.



