
Koszmar powrócił. Arsenal rozbity przez Brighton w cieniu historycznej klątwy
To był wieczór, o którym piłkarze Arsenalu chcieliby jak najszybciej zapomnieć. W ramach 5. kolejki Premier League, „Kanonierzy” zostali bezlitośnie wypunktowani przez Brighton & Hove Albion, przegrywając na wyjeździe 0:3. Wynik ten nie tylko zakończył imponującą serię dziewięciu ligowych zwycięstw podopiecznych Mikela Artety, ale również przywołał demony z przeszłości.
Statystycy nie mają wątpliwości: to najdotkliwsza porażka Arsenalu od 14 maja 2023 roku, kiedy to… również Brighton okazało się lepsze, wygrywając identycznym rezultatem. Co więcej, przez 182 kolejne mecze we wszystkich rozgrywkach, londyńczycy nie przegrali żadnego spotkania różnicą większą niż dwie bramki. Tym razem jednak defensywa gości była w rozsypce, środek pola nie istniał, a ofensywa przez 90 minut nie potrafiła sforsować szczelnej obrony „Mew”.
Brighton po raz kolejny udowodniło, że jest „zabójcą gigantów”. Po wyeliminowaniu Manchesteru United z Pucharu Ligi (3:2), ekipa z południowego wybrzeża Anglii po raz trzeci z rzędu pokonała na własnym stadionie urzędującego mistrza kraju. Kluczową postacią w układance gospodarzy pozostaje kapitan Pascal Groß. Niemiec, z dorobkiem sześciu punktów w klasyfikacji kanadyjskiej, jest obecnie najskuteczniejszym graczem ligi, a całe Brighton, z 16 bramkami na koncie, przewodzi stawce pod względem ofensywnym. Po tym zwycięstwie Brighton awansowało na trzecie miejsce w tabeli, podczas gdy Arsenal pozostał z dorobkiem 12 punktów, tracąc kontakt z liderem.



