
Kryzys w Marsylii: Bruno Genesio wściekły po porażce w „Le Classique”
Bruno Genesio nie gryzł się w język po bolesnej porażce Olympique Marsylia 1:2 z Paris Saint-Germain. Mimo że jego podopieczni zdołali wyrównać po efektownym trafieniu Angela Gomesa, szkoleniowiec OM był wściekły na brak koncentracji, który doprowadził do zwycięskiego gola Marquinhosa oraz czerwonej kartki dla Timothy’ego Weaha. Dla Marsylii była to czwarta przegrana w pięciu ostatnich meczach ligowych, co zepchnęło klub do strefy spadkowej Ligue 1 – sytuacja, w jakiej drużyna nie znalazła się na tym etapie sezonu od kampanii 2011/12.
„Jestem zmęczony powtarzaniem w kółko tego samego. Nie wyciągamy wniosków z własnych błędów. Nie mogę być zadowolony z porażki, nawet przeciwko najlepszej drużynie w Europie” – grzmiał Genesio na pomeczowej konferencji prasowej. Francuski menedżer wprost wskazał na brak dojrzałości i mentalne luki, które stają się znakiem rozpoznawczym jego zespołu w ostatnich tygodniach. Mimo rosnącej presji, Genesio stanowczo wykluczył możliwość rezygnacji, zapowiadając szybkie rozmowy z zarządem i zawodnikami.
Sytuacja OM staje się dramatyczna. Przed zespołem trudne zadanie odbudowy morale, a wyzwanie potęguje absencja zawieszonego Weaha. Jeśli Marsylia nie przełamie się w najbliższym spotkaniu, pozycja szkoleniowca może stać się jeszcze bardziej niepewna. W stolicy regionu Provence nikt nie chce słuchać o „honorowych porażkach” – kibice i zarząd oczekują natychmiastowej poprawy wyników, by ratować sezon, który już teraz przypomina walkę o przetrwanie w elicie.



