
Kryzys wizowy paraliżuje rywali Galaxy – Mount Pleasant bez gwiazd w Lidze Mistrzów CONCACAF!
Nadchodzące starcie LA Galaxy z jamajskim Mount Pleasant w Lidze Mistrzów CONCACAF pogrążyło się w chaosie z powodu poważnego kryzysu wizowego. Przeciwnik z Jamajki, mistrzowie zeszłorocznego Pucharu Karaibów CONCACAF, stoi przed perspektywą podróży do Kalifornii bez znaczącej części seniorskiego składu. Amerykański Departament Stanu odmówił wiz wjazdowych kilku kluczowym zawodnikom, w tym sześciu Haitańczykom, podlegającym rygorystycznej polityce wizowej USA. Według doniesień, nawet 10 graczy nie otrzymało dokumentów, co wywołało gorącą debatę na temat restrykcji podróżnych i ich wpływu na wielkie wydarzenia sportowe w Stanach Zjednoczonych.
CONCACAF wspiera klub w apelacji decyzji przed planowanym wylotem do Los Angeles w najbliższą niedzielę. Administracyjna przeszkoda uniemożliwia zeszłorocznym mistrzom Karaibów skompletowanie konkurencyjnego składu na pierwszy mecz na Dignity Health Sports Park. Konsekwencje dla Jamajczyków są dramatyczne – klub ostrzega, że może być zmuszony do gry w eksperymentalnym zespole. Dyrektor sportowy Paul Christie wyraził frustrację w rozmowie z Los Angeles Times: „Nie chcemy tylko się stawić na mecz, chcemy konkurować, ale nie dostajemy szansy na pokazanie pełni możliwości”.
Jeśli apelacje zawiodą, Mount Pleasant uzupełni skład siedmioma lub ośmioma juniorami z akademii. Sytuacja budzi alarm w kontekście innych turniejów, w tym nadchodzącego Mundialu. David J. Bier, dyrektor badań imigracyjnych w Cato Institute, ostrzega: „Ta decyzja budzi poważne obawy co do gotowości administracji do przestrzegania własnych porozumień w sprawie wiz na Mundial. Proklamacja prezydenta wyraźnie zwalnia sportowców i personel na wielkie wydarzenia, ale najwyraźniej nie w każdym przypadku”.
Kryzys wizowy nie jest nowy – podobne problemy dotknęły wcześniej Iran i Senegal. Dla LA Galaxy wyzwaniem będzie przygotowanie do meczu z nieznanym, juniorskim składem rywala. Bez nagłego zwrotu akcji prestiżowe spotkanie regionu zostanie przyćmione politycznym sporem, w którym faworyt walczy z jedną ręką związaną.



