
Liverpool u tonących Wiśni: Niepokonani Reds na celowniku podium Premier League
Mimo gwizdów po ostatnim meczu Premier League, Liverpool może pochwalić się imponującą serią 13 spotkań bez porażki we wszystkich rozgrywkach. Wygrana w sobotni wieczór na wyjeździe z Bournemouth (Wiśniami) zapewni The Reds utrzymanie czwartego miejsca w tabeli, gdy sezon wchodzi w decydującą fazę.
Bournemouth rozpoczął kampanię obiecująco – tylko jedna porażka w pierwszych dziewięciu kolejkach Premier League. W tym liczbał się remis 2:2 na Anfield (ostatecznie 4:2 dla Liverpoolu). Wiśnie wygrały pięć z kolejnych ośmiu meczów, ale od października odniosły zaledwie trzy zwycięstwa w elicie. Obecnie mają tylko jedno zwycięstwo w ostatnich 13 spotkaniach ligowych. Lato przyniosło exodus gwiazd, w tym transfer asa Antoine'a Semenyo do Manchesteru City. Statystyki Andoniego Iraoli nie napawają optymizmem: piąte miejsce w golach na 90 minut (1,6), ale 17. w straconych bramkach, dziewiąte w xG, 11. w wielkich okazjach i wysoki xGA (tylko dwie drużyny gorzej). Bez korzystnych rezultatów Wiśnie mogą mieć ledwie siedem punktów przewagi nad strefą spadku.
Liverpool nie błyszczy w ataku, ale solidna obrona (najniższy xGA obok Newcastle i Arsenalu) plus szóste miejsce w xG i siódme w wielkich okazjach dają im czwartą pozycję. Kluczowi? Hugo Ekitike z 10 udziałami przy golach i Mohamed Salah, który wrócił do składu w wygranym 3:0 meczu z Marsylią (4-2-2-2). U gospodarzy błyszczy Eli Junior Kroupi – siedem goli w 646 minutach (xG/90: 0,52), nowy lider strzelców.
Kontuzje: Bournemouth bez Kluiverta, Adamsa, Solera, Doaka, Brooksa i Ünala. Liverpool traci Bradleya i Leoniego na sezon, Bajčeticia i Isaka długoterminowo, a Konaté opuści mecz po śmierci ojca.
Prognozujemy 2:1 dla Liverpoolu – szansa na wyprzedzenie słabego City i niestabilnej Villi.



