Manchester United bije się w pierś. Klub przyznaje się do błędów w walce z konikami
Zdjęcie: assets.goal.com
Źródło: goal.com

Manchester United bije się w pierś. Klub przyznaje się do błędów w walce z konikami

Manchester United wydał oficjalne oświadczenie, w którym przyznaje się do poważnych błędów w niedawno przeprowadzonej akcji wymierzonej w nielegalny handel biletami. Klub otwarcie przyznał, że nie docenił skali zjawiska, jakim jest współdzielenie danych logowania między zaufanymi członkami rodzin czy grupami znajomych, co doprowadziło do niesłusznego zablokowania tysięcy kont lojalnych kibiców.

Problem zaczął się, gdy klub nałożył surowe restrykcje na konta, z których logowano się do wielu profili na jednym urządzeniu. Próg „podejrzanej aktywności” ustalono na siedem lub więcej kont, co dotknęło fanów, których średnia częstotliwość użytkowania nie odbiegała od normy. W efekcie wielu sympatyków „Czerwonych Diabłów” żyło w strachu przed utratą swoich karnetów. Po fali krytyki i spotkaniu z przedstawicielami fanów, władze klubu przeprosiły za stres i niesprawiedliwe traktowanie, zdejmując blokady z wielu kont, których właściciele przedstawili wiarygodne wyjaśnienia.

Mimo wpadki komunikacyjnej, Manchester United nie wycofuje się z walki z tzw. konikami. Klub podkreśla, że śledztwo było konieczne – wykryto m.in. przypadek logowania się na 1088 różnych kont z jednego urządzenia, co jasno wskazuje na zorganizowaną działalność przestępczą. „Czerwone Diabły” zapewniają, że celem działań jest wyłącznie eliminacja zawodowych handlarzy, a nie karanie wiernych kibiców. Klub wyznaczył 14-dniowy termin na wyjaśnienia dla osób objętych weryfikacją, obiecując jednocześnie, że odzyskane w ten sposób wejściówki trafią do rąk prawdziwych fanów, a nie do sektora korporacyjnego.

Sprawdź dzisiejsze typy

Sprawdź nasze analizy na najbliższe mecze

Zobacz typy dnia

Podobne newsy

Wszystkie newsy