
Mane za 50 mln funtów? Goodman ostrzega: Za wysoka cena za perełkę Wolves!
Mateus Mane, 18-letni wonderkid Wolverhampton Wanderers, budzi ogromne zainteresowanie gigantów Premier League, w tym Manchesteru United i Liverpoolu. Jednak były napastnik Wilków, Don Goodman, w rozmowie z GOAL ostrzega, że żądana przez klub kwota 50 milionów funtów (ok. 68 mln dolarów) jest na razie zbyt wygórowana.
Szybkonogi Portugalczyk z reprezentacji U-21 zadebiutował w seniorskiej ekipie Wolves pod koniec sezonu 2024/25. W trwającej kampanii doczekał się pierwszego meczu w podstawowym składzie w grudniu, a konto strzeleckie otworzył golami w dwóch kolejnych spotkaniach – z West Hamem i Evertonem – na przełomie 2025 i 2026 roku. Mimo słabej formy Wolves, walczących o utrzymanie w elicie, Mane błyszczy, generując szum wokół siebie.
Klub z Molineux nie spieszy się ze sprzedażą, nawet w obliczu widma spadku do Championship. Goodman podkreśla: „Próbka jest zbyt mała. Widzę ogromny potencjał, chłopak jest poukładany, pracowity i ambitny. Ale 50 mln? Jeszcze nie. Jeśli agent namówi go na letni transfer, lepiej zostać w Wolves i zabłysnąć w drugiej lidze, niż siedzieć na ławie w wielkim klubie”.
Idealnym przykładem ma być Tyler Dibling – 18-latek z Southampton, który po spadku przeszedł za 35 mln funtów do Evertonu, ale stał się tam rezerwowym. „Świetne porównanie – obaj błyszczą w słabych ekipach PL. Przejście za wcześnie może zaszkodzić”, dodaje Goodman.
Mane podpisał profesjonalny kontrakt latem 2025 roku na cztery lata, co pozwala Wolves dyktować wysokie warunki. Przyszły gwiazdor Premier League nie musi się spieszyć – kariera dopiero nabiera tempa.



