
Kompany wściekły na sędziego: 'Żółta kartka zbyt szybko! Nasz zawodnik leży, a on klepie po ramieniu!'
Vincent Kompany, trener Bayernu Monachium, nie krył frustracji po żółtej kartce, jaką otrzymał w dramatycznym ćwierćfinałowym rewanżu Ligi Mistrzów z Realem Madryt (4:3). Bawarczycy awansowali do półfinału, wygrywając pierwszy mecz w Madrycie 2:1, ale decyzja sędziego Slavko Vincica tuż przed przerwą wywołała burzę.
Kartka dla Kompany'ego padła natychmiast po golu Kyliana Mbappé, który dał Realowi prowadzenie 3:2. W tym czasie obrońca Bayernu Josip Stanišić leżał na murawie w polu karnym Realu po bolesnym starciu z Antonio Rüdigerem. 'Nasz zawodnik leży na ziemi, a on prawie daje mu high five!' – oburzył się Kompany w rozmowie z DAZN. 'Zawsze staram się być szanowany, ale to normalne, że zareagowałem. Żółta przyszła zbyt szybko!' – dodał Belg.
Stanišić potwierdził: 'Rüdiger wbiegł we mnie. W przeszłości sędzia zatrzymałby grę. Na ziemi padło jedno słowo – dwa razy. Niezbyt eleganckie zachowanie'. To trzecia żółta Kompany'ego w LM, co oznacza pauzę w pierwszym półfinale z PSG pod koniec kwietnia w Paryżu (rewanż 6 maja w Monachium). 'Chłopcy na to zasłużyli. Będzie bez mnie, ale nowa formuła LM jest zbyt surowa przy trzech kartkach' – stwierdził.
Mecz w Allianz Arena był szaleńczy: Arda Güler strzelił po 30 sekundach, Aleksandar Pavlović wyrównał, Güler z rzutu wolnego, Harry Kane na 2:2, Mbappé na 3:2. W 86. min Eduardo Camavinga ujrzał drugą żółtą (kontrowersyjną), Luis Díaz wyrównał na 3:3, a Michael Olise zapewnił 4:3 ostatnią akcją. W finale Bayern czeka Arsenal lub Atlético Madryt.



