
Martínez może odejść za darmo. Trzy hiszpańskie giganty w gotowości
Przyszłość Lisandro Martíneza w Manchesterze United stanęła pod znakiem zapytania. Argentyński środkowy obrońca publicznie skrytykował kierownictwo sportowe klubu po porażce z Atlético Madryt w Lidze Mistrzów. Domagał się kolejnych transferów, które pozwoliłyby drużynie walczyć o najważniejsze trofea. Władze United nie były zadowolone z jego wypowiedzi.
Dzień później, gdy konflikt nabierał rozgłosu, Martínez opublikował w mediach społecznościowych oświadczenie. Przyznał, że przemówił przez niego gniew i frustracja, ale podkreślił, że chciał zwrócić uwagę na ambicje potrzebne do powrotu do walki o tytuły.
Jak informuje hiszpański dziennik „Sport”, kontrakt 28-latka obowiązuje do lata 2027 roku i zawiera opcję przedłużenia o kolejny sezon. Piłkarz nie zamierza jednak z niej korzystać. Według „The Athletic” w razie odejścia z Manchesteru preferowałby przeprowadzkę do Hiszpanii. W grę mogłyby wchodzić Barcelona, Real Madryt i Atlético, choć nie ma informacji o rozmowach z którymkolwiek z tych klubów.
Lewonożny stoper ma doświadczenie na największych europejskich scenach i zdobył z Argentyną mistrzostwo świata w Katarze w 2022 roku. Wyróżniają go siła w pojedynkach, agresywność w obronie oraz umiejętność wyprowadzania piłki. Jeśli nie przedłuży umowy, po jej wygaśnięciu mógłby odejść jako wolny zawodnik. Barcelona już pod koniec poprzedniego okna transferowego rozglądała się za lewonożnym środkowym obrońcą, dlatego Martínez może być dla niej interesującą opcją.