
Messi w Białym Domu! Argentyńczyk świętuje MLS Cup z Trumpem po historycznym triumfie
Lionel Messi i mistrzowie MLS Cup 2025, Inter Miami, gościli w czwartek po południu w Białym Domu na zaproszenie prezydenta Donalda Trumpa. Obecny był także komisarz MLS Don Garber, a drużyna świętowała zwycięstwo 3-1 nad Vancouver Whitecaps w finale. To druga w ciągu sześciu miesięcy wizyta w posiadłości prezydenckiej zdobywcy Złotej Piłki – w listopadzie ub.r. gościł tam Cristiano Ronaldo.
Wizyta wpisuje się w długoletnią tradycję USA, w której prezydenci witają mistrzów sportowych. Ostatnim zespołem MLS w Białym Domu byli Columbus Crew po triumfie w 2023 r. Zwycięzcy z 2024 r., LA Galaxy, odmówili udziału. Trump powitał Messiego słowami: „Witaj w Białym Domu, Lionel Messi. Czcimy naprawdę utalentowane osoby”. Później wychwalał Argentyńczyka: „Witaj, Lionel Messi... Nie wiem, może jesteś lepszy [niż Pelé]”. Odnosząc się do kampanii Interu, dodał: „Leo, przyszedłeś i wygrałeś – to coś bardzo trudnego, bardzo niezwykłego. Na ciebie spada ogromna presja, bo wszyscy oczekują zwycięstw, ale prawie nikt nie wygrywa”.
Pomocnik Miami Telasco Segovia bagatelizował polityczny aspekt: „Jedziemy, bo jesteśmy mistrzami z ostatniego sezonu. Nie mieszam się w politykę, ale to ważna okazja”. Właściciel klubu Jorge Mas podkreślił ambicje MLS: „Możemy grać z gigantami, z ciężką artylerią. Nasza liga może być jedną z najlepszych na świecie. Ta zdolność do marzeń, wytrwałości i braku przeszkód zapewni nam sukcesy. Panie prezydencie, mamy nadzieję, że to nie ostatnia taka wizyta po MLS Cup”.
Na zakończenie ceremonia upłynęła pod znakiem podarunków – Messi i spółka wręczyli Trumpowi podpisaną piłkę i koszulkę. To pierwsza wizyta Argentyńczyka w Białym Domu; wcześniej, w 2025 r., prezydent Joe Biden zapraszał go na wręczenie Prezydenckiego Medalu Wolności, lecz Messi nie mógł przyjechać. Ten event podkreśla rosnącą rangę MLS na świecie.



