
Narastający niepokój w Realu. Mourinho traci część zaufania władz
Powrót Jose Mourinho do Realu Madryt początkowo wzbudził duże nadzieje, ale w klubowych gabinetach coraz częściej słychać głosy krytyki. Inaczej wygląda sytuacja w szatni: piłkarze wciąż stoją za trenerem. Jak informuje hiszpański dziennikarz Jorge Picon, październik okazał się dla Portugalczyka trudnym miesiącem.
Mourinho otrzymał swobodę w podejmowaniu decyzji, a jego opinie brano pod uwagę także przy transferach. Klub zainwestował wzmocnienia zgodnie z jego wskazówkami, co podniosło oczekiwania. Zdaniem Picona część wpływowych osób w Realu nie jest jednak przekonana do dotychczasowych efektów. Zastrzeżenia wzbudziły między innymi brak Y. Diomande w wyjściowym składzie oraz zmiana Ardy Gülera, uznana przez krytyków za niewłaściwą.
Władze miały liczyć na wyraźniejszą zmianę, zarówno w stylu gry, jak i w podejmowanych decyzjach. Tymczasem dostrzegają podobieństwa do poprzedniego sezonu. Entuzjazm po powrocie Mourinho ustępuje więc uważnej obserwacji, a w części klubu także ostrej krytyce.
Presja może wzrosnąć przed ważnym spotkaniem z Sevillą. Real zajmuje czwarte miejsce z 18 punktami, a piąta Sevilla ma ich 14. Zwycięstwo w dziewiątej kolejce LaLigi pozwoliłoby madrytczykom wykorzystać potknięcie Betisu, który zgromadził 19 punktów, i przybliżyć się do trzeciej pozycji. Byłoby też ważnym zastrzykiem pewności siebie przed El Clásico.