
Gol po miesiącach ciszy. Foden rusza po odzyskanie miejsca w City?
Phil Foden przerwał trwającą ponad dziesięć miesięcy passę bez gola. Angielski pomocnik trafił do siatki w sobotnim meczu Premier League, w którym Manchester City pokonał Ipswich Town 3:2. To jego pierwsza bramka od 14 grudnia, gdy zdobył gola w zwycięskim 3:0 spotkaniu z Crystal Palace. Co istotne, był to także pierwszy występ Fodena od czerwonej kartki obejrzanej miesiąc wcześniej w starciu z Manchesterem United.
Po trafieniu piłkarz zacisnął pięść, podziękował za asystę Jeremy’emu Doku, a następnie wskazał na herb City przed kibicami na trybunie południowej. Reakcja dobrze oddawała jego więź z klubem i fanami. Dla zespołu Pepa Guardioli ważne jest jednak przede wszystkim to, czy Foden ponownie stanie się zawodnikiem rozstrzygającym o losach spotkań.
W pierwszej części poprzedniego sezonu pomocnik imponował formą, zdobywając sześć bramek w pięciu meczach. Później jego wpływ na grę osłabł: nie zdołał na stałe wywalczyć miejsca w składzie ani regularnie dostarczać kluczowych momentów. Występ przeciwko Ipswich był obiecujący, ale sam w sobie nie przesądza, czy Foden przejmie rolę rozgrywającego kosztem Rayana Cherkiego.
Po golu Anglik wyglądał na swobodniejszego, dobrze szukał przestrzeni i grał dokładnie. Zszedł z boiska w 77. minucie, żegnany ciepło przez kibiców. Kolejną szansę może dostać we wtorek, gdy City podejmie AEK Ateny w Lidze Mistrzów. „Zdecydowanie, na tego gola czekałem już od dawna” — powiedział Foden.