
Nieznana historia z Monachium. Bayern chciał Nagelsmanna na lata przed wielkim transferem
Julian Nagelsmann objął stery w Bayernie Monachium latem 2021 roku, przechodząc z RB Lipsk. Choć jego przygoda z rekordowym mistrzem Niemiec zakończyła się dość niespodziewanie w marcu 2023 roku, jak się okazuje, monachijski klub starał się o tego szkoleniowca na długo przed tym, jak zyskał on status gwiazdy trenerskiej. Kulisy tych zakulisowych działań zdradził w podcaście „Nagelsmann – The Youngest One” Michael Reschke, były dyrektor techniczny Bayernu.
Okazuje się, że włodarze z Bawarii chcieli zatrudnić Nagelsmanna już w 2015 roku, gdy ten stawiał swoje pierwsze kroki w pracy szkoleniowej. Bayern widział w nim idealnego kandydata do prowadzenia drużyny U19, co miało pozwolić mu na naukę u boku samego Pepa Guardioli. Sam zainteresowany był bardzo entuzjastycznie nastawiony do przeprowadzki do Monachium.
Projekt jednak upadł przez stanowczy sprzeciw Dietmara Hoppa, patrona TSG Hoffenheim. Uli Hoeneß, ówczesny wpływowy działacz Bayernu, próbował osobiście namówić Hoppa do zgody na transfer, jednak usłyszał krótkie: „Nie ma szans. Zostaje, mamy wobec niego wielkie plany”. Właściciel klubu z Sinsheim miał rację – już zimą 2016 roku Nagelsmann został najmłodszym trenerem w historii Bundesligi, przejmując pierwszy zespół Hoffenheim w wieku zaledwie 28 lat. Reszta historii jest już dobrze znana: po latach sukcesów w Sinsheim i Lipsku, Nagelsmann ostatecznie trafił na Allianz Arenę, gdzie w 2022 roku sięgnął po mistrzostwo Niemiec. Można się jedynie zastanawiać, jak potoczyłaby się historia Bayernu, gdyby ten transfer doszedł do skutku sześć lat wcześniej.



