
Nowa era w Chelsea: Xabi Alonso zarządza musztrę, Palmer błyszczy na testach wydolnościowych
Xabi Alonso nie traci czasu na aklimatyzację w Cobham. Nowy menedżer Chelsea rozpoczął rządy od wdrożenia rygorystycznego reżimu treningowego, mającego wyeliminować braki kondycyjne, które były piętą achillesową „The Blues” w minionym sezonie. Statystyki z ubiegłych rozgrywek były bezlitosne – londyńczycy biegali znacznie mniej niż większość ligowych rywali, co Alonso zamierza zmienić za wszelką cenę.
Fundamentem nowych przygotowań jest intensywność, a przykładem dla reszty zespołu stał się Cole Palmer. Mimo problemów z pachwiną, które nękały go w poprzedniej kampanii, gwiazdor Chelsea zajął drugie miejsce w wymagającym teście „beep test”. Lepszy okazał się jedynie młody pomocnik Reggie Walsh, a podium uzupełnił brazylijski talent, Estevao Willian. Alonso nie ukrywa podziwu dla zaangażowania Palmera: „Chce być w pełni sił i zostawić za sobą urazy. To wyjątkowy piłkarz, który przy odpowiednim nastawieniu będzie kluczowy dla naszego powrotu do Ligi Mistrzów” – podkreślił Hiszpan.
Zmiana w Chelsea jest systemowa – Alonso otrzymał tytuł „menedżera”, co daje mu większy wpływ na pion sportowy i współpracę z dyrektorami klubu. Hiszpański szkoleniowiec już teraz analizuje kadrowe wzmocnienia, prowadząc rozmowy z kluczowymi zawodnikami, jak Enzo Fernandez. Obecna praca nad „duszą i energią” zespołu to dopiero preludium przed globalnym tournée. Chelsea czekają sprawdziany z europejską elitą w Sydney, Hongkongu czy Dżakarcie, gdzie zmierzą się m.in. z Tottenhamem, Juventusem i AC Milanem. Będzie to ostateczny test fizyczny dla drużyny, która pod wodzą Alonso ma stać się jedną z najciężej pracujących ekip w Premier League.



