
Patowa sytuacja Roony'ego Bardghjiego. Czy Szwed opuści Barcelonę?
Letnie okno transferowe wkracza w decydującą fazę, a w gabinetach FC Barcelony wciąż panuje gorączkowa atmosfera związana z listą zawodników wystawionych na sprzedaż. Jednym z najbardziej zagadkowych przypadków jest sytuacja Roony'ego Bardghjiego. Mimo licznych ofert napływających z całej Europy, zarząd „Dumy Katalonii” wciąż nie dał zielonego światła na finalizację jakiegokolwiek ruchu, co sprawia, że przyszłość szwedzkiego skrzydłowego pozostaje zawieszona w próżni.
Problem jest złożony: Barcelona dąży do definitywnej sprzedaży z opcją pierwokupu, chcąc zachować kontrolę nad rozwojem talentu. Sam zawodnik natomiast preferuje wypożyczenie, licząc na powrót do klubu w przyszłym sezonie. Po sprowadzeniu latem Anthony'ego Gordona, Karima Adeyemiego oraz Bissecka, szanse Bardghjiego na regularną grę spadły niemal do zera. W hierarchii trenera znajduje się on głęboko w cieniu fenomenalnego Lamine Yamala, co kosztowało go m.in. miejsce w kadrze Szwecji na mundial.
Klub wycenia 18-latka na ponad 15 milionów euro. Zainteresowanie jego usługami wykazują Olympique Marsylia, Ajax, Porto, Brighton oraz kilka ekip z Premier League. Kluczowe spotkanie z otoczeniem zawodnika zaplanowano na przyszły tydzień – ma ono ostatecznie rozstrzygnąć, czy Szwed zdecyduje się na definitywne rozstanie. Choć Bardghji pragnie przede wszystkim minut na boisku, Barcelona wciąż wierzy w jego potencjał, traktując go jako inwestycję na przyszłość. Najbliższe dni pokażą, czy uda się wypracować kompromis satysfakcjonujący obie strony.



