
Podniebny maraton Gianniego Infantino. Szef FIFA pokonał dystans dwukrotnie okrążający Ziemię
Podczas tegorocznego mundialu w Ameryce Północnej oczy całego świata zwrócone były nie tylko na murawę, ale i na logistyczne wyczyny prezydenta FIFA, Gianniego Infantino. W obliczu najbardziej rozległego turnieju w historii, obejmującego trzy kraje, 16 miast-gospodarzy i cztery strefy czasowe, Infantino stał się prawdziwym rekordzistą przestworzy. Jak donosi Associated Press, szef światowej federacji pokonał w trakcie mundialu oszałamiający dystans 59 281 mil (ponad 95 tys. kilometrów), co pozwala dwukrotnie okrążyć kulę ziemską.
Do przemieszczania się między arenami Infantino wykorzystał prywatny odrzutowiec Gulfstream G650, udostępniony przez katarskie linie lotnicze. Bilans robi wrażenie: 115 godzin w powietrzu, wizyty w 21 różnych portach lotniczych i obecność na przynajmniej jednym meczu w każdym z 16 miast. Szczytowy moment jego podróży przypadł na 26 czerwca, kiedy jednego dnia pokonał blisko 6 tys. mil. Co ciekawe, aż przez 13 dni prezydent FIFA meldował się na dwóch różnych stadionach w ciągu doby.
Ten imponujący „maraton” wywołał jednak falę kontrowersji dotyczących ekologii. Intensywne korzystanie z prywatnego odrzutowca stoi w wyraźnej sprzeczności z deklaracjami FIFA, która dąży do redukcji śladu węglowego o połowę do 2030 roku. Choć organizacja zapewnia o swoim zaangażowaniu w walkę ze zmianami klimatu, brak komentarza ze strony władz FIFA w odpowiedzi na pytania o logistykę podróży Infantino zdaje się potwierdzać, że logistyka tak gigantycznego turnieju wymyka się proekologicznym założeniom. Przed finałem Argentyna – Hiszpania stało się jasne jedno: format mundialu 2026 to wyzwanie, które wymaga nie tylko wielkiej pasji do futbolu, ale i ogromnego poświęcenia dla… paliwa lotniczego.



