
Real Madryt: Dlaczego kibicowanie Los Blancos staje się coraz trudniejsze?
Real Madryt, klub o 15 triumfach w Lidze Mistrzów i legendarnym statusie, przeżywa ostatnio okres, który testuje lojalność nawet najbardziej zagorzałych fanów. Dla wielu kibiców z całego świata, w tym z Polski, wspomaganie 'Królewskich' przestaje być czystą przyjemnością. Dlaczego?
Przede wszystkim chodzi o finanse i transfery. Podpisanie Kyliana Mbappé na zasadzie wolnego transferu z PSG miało być hitem lata 2024, ale zamiast euforii przyniosło kontrowersje. Francuz zarabia rekordowe 26 milionów euro netto rocznie, co budzi pytania o przestrzeganie zasad fair play finansowego UEFA. Do tego dochodzą doniesienia o opóźnionych wypłatach pensji dla innych graczy i ogromne długi klubu przekraczające miliard euro. Florentino Pérez, wszechmocny prezes, broni swojej wizji, ale kibice widzą w tym komercjalizację na siłę.
Na boisku też nie brakuje frustracji. Sezon 2024/2025 zaczął się obiecująco – Real prowadzi w La Liga i jest w grze o Ligę Mistrzów – ale kontuzje kluczowych graczy jak Dani Carvajal czy Éder Militão odsłoniły słabości obrony. Mbappé, choć błyszczy w pojedynczych meczach, nie jest jeszcze liderem, jakiego obiecywano. Do tego wraca cień Superligi, projektu Pereza, który podzielił świat futbolu i odstraszył neutralnych kibiców.
Tradycyjnie apolityczny Real coraz częściej angażuje się w spory pozaboiskowe, co alienuje fanów ceniących sportową czystość. W erze mediów społecznościowych, gdzie każdy skandal jest na widoku, kibicowanie 'największemu klubowi świata' wymaga coraz większej dawki wyrozumiałości. Czy to zmęczenie sukcesem, czy głębszy kryzys? Czas pokaże, ale dla wielu Blancos dni chwały z Zidane'em i Ronaldo wydają się odległą przeszłością.



