
Real Madryt wchodzi do gry: Rekordowy transfer Felicii Schroder otwiera letnie okno
Letnie okno transferowe 2026 w kobiecym futbolu ruszyło z kopyta, a rynek zapowiada się niezwykle emocjonująco. Największym echem odbiło się przejście szwedzkiego fenomenu, Felicii Schroder, do Realu Madryt. Kwota około 1,5 mln euro to rekordowy wydatek „Królewskich”, który ma być jasnym sygnałem: Madryt wreszcie chce realnie rzucić wyzwanie dominującej Barcelonie.
Przez lata Real był krytykowany za brak ambicji i pasywność na rynku transferowym, co skutkowało odejściem kluczowych zawodniczek, takich jak Caroline Weir czy Naomie Feller. Sprowadzenie Schroder to zmiana strategii. Młoda napastniczka, która w barwach Hacken zdobyła w minionym sezonie aż 30 ligowych bramek, ma wypełnić lukę w ofensywie i stać się nową twarzą projektu, podobnie jak Linda Caicedo. Eksperci oceniają ten ruch wysoko – to inwestycja w przyszłość, która może przynieść Madrytowi upragnione trofea.
To jednak nie koniec wielkich roszad. Na Wyspach Brytyjskich trwa prawdziwa rewolucja. London City Lionesses, chcąc wzmocnić defensywę, postawiły na doświadczoną Mary Earps, która po nieudanym pobycie w PSG wraca do Anglii. Z kolei Chelsea dokonała „kradzieży” lata, ściągając z Arsenalu Katie McCabe. Decyzja „Kanonierów” o wypuszczeniu kapitan reprezentacji Irlandii do bezpośredniego rywala budzi spore kontrowersje i jest oceniana jako błąd strategiczny. Równie głośno jest o przejściu Beth Mead do Manchesteru City, co ma zapewnić nowym mistrzyniom Anglii odpowiednią głębię składu przed walką w Lidze Mistrzyń.
Podczas gdy kluby szukają wzmocnień, zawodniczki takie jak Mapi Leon czy Ona Batlle stają przed nowymi wyzwaniami, opuszczając Barcelonę. Lato 2026 zapowiada się jako czas, w którym układ sił w europejskiej piłce kobiecej może ulec znaczącej przebudowie.



