
Rewolucja w Milanie: Amorim szuka lewonożnego kreatora. Endrick na szczycie listy życzeń
AC Milan znajduje się w fazie intensywnej przebudowy kadrowej. Nowy szkoleniowiec, Ruben Amorim, wykorzystuje przerwę w rozgrywkach na wdrożenie swojego autorskiego systemu 3-4-2-1. Kluczowym elementem tej układanki są ofensywni pomocnicy, którzy mają operować w półprzestrzeniach. O ile Christian Pulisic oferuje dynamikę, o tyle Amorimowi brakuje w kadrze lewonożnego gracza o profilu „dziesiątki”, który mógłby w pełni zrealizować jego wizję taktyczną.
Na szczycie listy życzeń włodarzy Milanu, Gerry’ego Cardinale’a i Amorima, widnieje nazwisko Endricka. Brazylijski talent z Realu Madryt był celem „Rossonerich” już latem, jednak wówczas plany pokrzyżował José Mourinho. Milan liczy, że tym razem Florentino Pérez będzie bardziej skłonny do negocjacji, choć o utalentowanego napastnika biją się także inne kluby, w tym AS Roma.
Alternatywą dla Endricka jest Alvyn Sanches z Young Boys Berno. Urodzony w 2003 roku Szwajcar to lewonożny pomocnik, którego profil idealnie wpisuje się w taktykę Amorima. Skauci Milanu obserwują go od dłuższego czasu, uznając za jeden z największych talentów w swoim kraju.
Sytuacja Omari Hutchinsona, sprowadzonego na płatne wypożyczenie za 4 miliony euro, pozostaje niepewna. Anglik, którego wykup z Nottingham Forest kosztowałby aż 50 milionów euro, na razie nie przekonał sztabu szkoleniowego swoją dyspozycją. Jeśli Hutchinson nie zacznie prezentować regularności na najwyższym poziomie, zarząd Milanu niemal na pewno zrezygnuje z inwestycji w jego kartę zawodniczą, skupiając się na sprowadzeniu gracza lepiej dopasowanego do wymagań portugalskiego trenera.



